Rutyna pielęgnacyjna

Jeżeli ktoś zna moją historię dotyczącą łuszczycy ten wie, że przywiązuję bardzo dużą uwagę do pielęgnacji cery (a jeżeli chcecie tę historię poznać to zapraszam Was tutaj). Problem jaki wtedy miałam był bardzo poważny i trudny do wyleczenia. Z pomocą przyszła mi Bioderma i została do dziś, dzięki czemu cieszę się ładną i zdrową cerą. 

Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o mojej rutynie pielęgnacyjnej. Pamiętajcie, że możecie mieć najlepsze kosmetyki do makijażu, ale jeżeli nie zrobicie dobrego oczyszczania, dobrego demakijażu, to na nic się one zdadzą. Dlaczego? bo kosmetyki kolorowe będą się ważyły, nie będą dobrze wyglądały. Skóra musi być idealnie przygotowana i dlatego demakijaż powinien być na pierwszym miejscu. Moim nawykiem, który wypracowałam jest fakt, że od razu po przyjściu do domu zmywam makijaż, tym bardziej ściśle przestrzegam tego, aby zawsze usunąć makijaż gdy wracam z imprezy i nie ma znaczenia czy jest środek nocy czy poranek. Makijaż zostawiony na noc to jeden z największych grzechów.

 

Żel oczyszczający Sensibio Gel Moussant.  Do tej pory miałam z żelami ogromny problem bo każdy sprawiał, że moja skóra była ściągnięta, sucha, nieprzyjemna. Wypróbowałam łagodzący żel nawilżający Bioderma Sensibio i w końcu poczułam ulgę. Jest delikatny, ale super usuwa wszystkie zanieczyszczenia, skóra po nim jest elastyczna i przyjemna w dotyku. Żel wzmacnia próg tolerancji wrażliwej skóry. Ma właściwości nawilżające i przywracające skórze równowagę hydrolipidową. Delikatnie oczyszcza i usuwa makijaż z twarzy i okolic oczu, pozostawia skórę miękką i ukojoną, łagodzi podrażnienia.

Wiedziałyście o tym, że Bioderma jako pierwsza na świecie stworzyła płyn micelarny? Ja używam dwóch rodzajów: Hydrabio – idealny na lato o działaniu nawilżającym i Sensibio do skóry wrażliwej i nadwrażliwej. To, którego używam zależy od pory roku. Sensibio preferuję kiedy jest zimno. Zawarte w nim micele estrów kwasów tłuszczowych, są podobne w swojej budowie do fosfolipidów błon komórkowych i pomagają odbudować warstwę hydrolipidową skóry. Wyciąg z ogórka łagodzi podrażnienia i ogranicza zaczerwienienie. 

Płyn micelarny Hydrabio polecany jest szczególnie skórze odwodnionej i wrażliwej, poszarzałej i pozbawionej blasku. To pierwszy nawilżający płyn micelarny do skóry odwodnionej, w pełni kompatybilny ze skórą. Zawiera patent AquageniumTM, który pozwala skórze ponownie aktywować produkcję akwaporyn (białek odpowiedzialnych za transport wody między komórkami) i zatrzymywanie wody potrzebnej skórze. Płyn występuje w różnych pojemnościach, zatem możecie wybrać wariant najbardziej dla Was odpowiedni 🙂

Mam także małe opakowania płynów, idealnie nadające się do podróży. Z płynami micelarnymi miałam ogromny problem, bo moja skóra była zaczerwieniona i ściągnięta, była cały czas podrażniona. Przez długi czas nie używałam żadnych płynów micelarnych, używałam mleczka, a potem wypróbowałam Hydrabio, a następnie Sensibio i zaczęłam zastanawiać się jak mogłam bez niego do tej pory żyć 😉

Jeżeli chodzi o nawilżanie skóry stosuję maskę intensywnie nawilżającą, która przywraca skórze elastyczność i blask, krem Hydrabio Legere + Hydrabio Serum, którego na zdjęciu nie widać. Maskę nakładam 2 razy w tygodniu po 15 minut, a kremy stosuję naprzemiennie. Więcej o tych produktach możecie przeczytać w moim poprzednim wpisie tutaj

 

Kolejna rzecz to woda komórkowa w sprayu Esthederm. Ma działanie energetyzujące, nawilżające i odświeżające skórę. Ja stosuję wodę pod makijaż, ale można nią także utrwalić makijaż.

 

Post powstał we wspołpracy z marką Bioderma. Jeżeli chcecie zobaczyć jak w praktyce wygląda moja codzienna rutyna pielęgnacyjna zapraszam Was na mój kanał na You Tubie 🙂

Brak komentarzy.

Co myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close