Ulubieńcy miesiąca

Kochani, dzisiaj mam dla Was post z nowego cyklu „ulubieńcy”. Wrzucam Wam kosmetyki, które pojawiły się w mojej łazience w ostatnim czasie i są godne polecenia 🙂 Zapraszam!

Linia kosmetyków Hello Body. O peelingu do ust i balsamie mogliście już przeczytać na moim instagramie, tutaj chcę Wam opowiedzieć o peelingu do ciała i masce.

 

Peeling do ciała składa się z grubej soli, oleju kokosowego, oleju jojoba i olejków z dzikiej róży. Skład jest niebanalny muszę przyznać i takie samo też jest działanie. Na rynku jest mnóstwo różnych peelingów, ale ciężko trafić na taki, który nie tylko zetrze martwy naskórek ale też zostawi skórę w naprawdę dobrej kondycji. Jeżeli chodzi o ten peeling – możecie na to liczyć. Lubię go używać, cieszyć się pięknym zapachem i być posiadaczką naprawdę niesamowicie gładkiej skóry. Poza tym jest jedna bardzo ważna dla mnie rzecz – ta marka nie testuje produktów na zwierzętach <3 Cena może trochę odstraszać, ale produkt jest wydajny i w mojej ocenie jest jej warty. Używając kodu „LADYPETITEBlog” Możecie zamówić go  w specjalnej zniżkowej promocji tutaj.

Maska do twarzy Coco Clear Mud Detox pozwala uwolnić skórę od toksyn i zanieczyszczeń. Głównym składnikiem jest naturalna glinka Heilmoor, dzięki której skóra pozostaje nawilżona i odżywiona. Jak już wiecie, z reguły uważam na produkty których używam do twarzy i po 15 razy czytam etykiety. Po tej masce nie mam ani podrażnień, ani zaczerwienień. Skóra jest po prostu miękka, gładka, makijaż lepiej się trzyma. Konsystencję uważam za trafioną, bo dzięki niej maska nie spływa z twarzy ( a to często zdarza się przy innych maskach). Używając kodu „LADYPETITEBlog” Możecie zamówić maskę  w specjalnej zniżkowej promocji tutaj.

Zestaw rozświetlaczy do twarzy Anastasia Beverly Hills.

Pierwszy raz miałam go na twarzy podczas makijażu wykonywanego przez Ewę Mrozowską, pokochałam go i od razu zamówiłam. Nie chcę zdradzać teraz więcej szczegółów, bo ten produkt (jak i następny) będzie umieszczony już wkrótce w odcinku na moim kanale You Tube.

Book of bronzers Too Faced

Pierwszy raz zaszalałam z bronzerami i teraz mam już do wyboru do koloru – na każdą porę roku i do każdej opalenizny. Poopowiadam Wam dużo o tym produkcie na moim kanale, śledźcie mój instagram i instagram stories – tam będą linki na bieżąco 🙂

 

Szampon do włosów i maska Garnier Botanic Theraphy mityczna oliwka.

Początkowo byłam sceptycznie nastawiona do składu, bo bałam się że włosy będą tłuste, ale pierwsze mycie pokazało że byłam w błędzie. Produkty mają fajny zapach i zostawiają włosy lekkie, dodają objętości.

Woda komórkowa w sprayu o działaniu energetyzującym.

Aplikuję ją na skórę wieczorem przed nałożeniem kremu. Co mówi producent: produkt nawilża skórę, zapobiega jej przesuszeniu. Odżywia, uzupełnia niedobory składników mineralnych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry. Zwiększa odporność skóry na działanie czynników zewnętrznych. Pobudza aktywność komórek skóry, stymuluje procesy regeneracyjne. Działa antyoksydacyjnie, neutralizuje działanie wolnych rodników. W mojej ocenie ta woda jest swego rodzaju lekiem na całe zło. Wracam zmarznięta do domu, skóra źle reaguje na zmianę temperatury – od razu spryskuję twarz wodą i po chwili nie ma już śladu zaczerwienień. Czasami mam wyjątkowo suchą i napiętą skórę, wtedy też natychmiastowo używam tego sprayu i wszystko wraca do równowagi.

Dajcie znać jakie są Wasze ostatnie nowości/odkrycia 🙂

8 Odpowiedzi
  • Milena Szyszka
    Marzec 11, 2018

    Miałam parę miesięcy temu peeling z Hello Body i byłam super zadowolona <3 innych ich kosmetyków nie próbowałam ale pomysł z zestawem do ust jest zachęcajacy 🙂

    • Lady Petite
      Marzec 13, 2018

      Ja z peelingu też jestem zadowolona. Jak spróbujesz zestawu do ust to będziesz zachwycona, jestem przekonana 🙂

  • Lady_g
    Marzec 11, 2018

    Zainteresowały mnie te rozświetlacze więc czekam na odcinek na you tubie moja Aneczko 🙂

    • Lady Petite
      Marzec 13, 2018

      Będzie super odcinek z kosmetykami, specjalnie dla Was :*

  • Mariola Kończyk
    Marzec 11, 2018

    Maska do twarzy wygląda trochę strasznie, ale wiem ze jak coś rekomendujesz to nie stanie mi się krzywda. Używałam do tej pory maski Dottore, potem z Biodermy, z Farmony. Muszę uwazac bo mam cerę ze skłonnością do podrażnien 🙁

    • Lady Petite
      Marzec 13, 2018

      Dottore i Biodermy też używałam, Farmony nie. Dwie pierwsze firmy polecam, tą maskę z Hello Body też jak najbardziej. Tego czy oczyszcza nie jesteśmy w stanie ocenić, ale jesteśmy w stanie na własne oczy zobaczyć jak wygląda/trzyma się makijaż na oczyszczonej maską twarzy. Dla mnie rewelacja 🙂

  • Myszka mała
    Marzec 13, 2018

    Jeżeli helo body nie testuje kosmetyków na zwierzętach to też ich kocham 🙂

    • Lady Petite
      Marzec 13, 2018

      I tutaj się zgadzamy 🙂 Julian też zakochany – szczególnie kiedy może turlać okrągłe opakowania 🙂

Co myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close