Skin coaching – 5 zimowych przykazań

EFEKT ZIMY

Zima to ciężki czas dla naszej skóry. Naskórek ulega osłabieniu przez wiatr, niską temperaturę, brak światła i suche powietrze (ech te kaloryfery). Najbardziej narażone są części ciała takie jak usta, twarz czy ręce (dziewczyny pamiętajcie o rękawiczkach!), bo są najbardziej eksponowane.

Przez te wszystkie zmiany jakie zachodzą na zewnątrz, zmniejsza się ilość lipidów w skórze. A skoro jest ich mniej to woda nie jest w niej zatrzymywana. Z pomocą przychodzi linia Atoderm od Biodermy, bo pomaga odbudować barierę ochronną skóry. To moje must have na zbliżający się sezon!

Poniżej znajdziecie parę słów o produktach z linii Atoderm jakie przetestowałam, a na końcu postu 5 zimowych przykazań jeśli chodzi o pielęgnację skóry.

Zapraszam do komentowania i do dzielenia się poradami, w końcu każda z nas ma swoje małe kobiece triki :)))))))

 

 

Atoderm nawilżający olejek do kąpieli i pod prysznic

Co mówi producent: Olejek pod prysznic i do kąpieli Atoderm Huile de douche łagodzi i chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi dzięki swojej wyjątkowej formule składającej się z tłuszczów roślinnych, witaminy PP oraz patentu Skin Barrier TherapyTM. (1) i (2)

  • Kremowy olejek delikatnie oczyszcza skórę
  • Intensywnie odżywia i nawilża (24h) – formuła składająca się w 33% z lipidów
  • Otula skórę ochronnym płaszczem, przez co skóra nie wymaga smarowania kremem
  • Trwale odbudowuje i tworzy ochronną barierę skóry oraz powstrzymuje dostęp alergenów
  • Hipoalergiczny, bez parabenów
  • Formuła delikatnie perfumowana
  • Nie zatyka porów
  • Nie zawiera mydła, konserwantów i sztucznych barwników

 

Moje odczucia:  Pierwsza rzecz o której od razu wspomnę to fakt, iż olejek jest wielofunkcyjny. Nie tylko nawilży skórę całego ciała, ale dodatkowo zmyje makijaż!

Olejki od zawsze były dla mnie „na nie”. Miałam dość śliskiej wanny po ich użyciu, tłustej powłoki na skórze. Pewnie większość z nas ma takie nastawienie dlatego tym bardziej się cieszę, że trafiłam na olejek od Biodermy. Skóra po jego użyciu jest miękka, delikatna, dobrze nawilżona. Zero suchości, ściągnięcia skóry czy szczypania.

Zapach jest delikatny i jednocześnie fenomenalny, bo olejek pachnie jak kosmetyki dla niemowląt. Skóra nie lepi się! Produkt spłukał się całkowicie, nie została żadna tłusta warstwa w wannie, co często ma miejsce przy myciu olejkami.

Oprócz pielęgnacji ciała olejek dodatkowo zmywa makijaż. Kiedyś kiedy nie miałam sztucznych rzęs zmywałam twarz olejkami. Teraz jest to niemożliwe, bo rzęsy odpadłyby mi… Dałam olejek do przetestowania przyjaciółce i była zachwycona. Olejkowa formuła rozpuściła nawet wodoodporny makijaż! Zazwyczaj nie polecam produktów typu „2 w 1” ale tutaj ciężko nie polecić tego olejku. Muszę Wam jeszcze wspomnieć, że olejek jest mega wydajny, ma wygodny dozownik i wystarcza na naprawdę dłuuuugo. Olejek znajdziecie tutaj 🙂

200 ml 40 zł

1 litr 70 zł

 

Atoderm kremowy żel pod prysznic do mycia twarzy i ciała

Co mówi producent: Produkt przeznaczony do wrażliwej skóry twarzy i ciała .

  • Delikatnie myje
  • Dzięki kremowej konsystencji oczyszcza i nawilża skórę
  • Koi i chroni
  • Nadaje skórze miękkość
  • Jego delikatny zapach i kremowa konsystencja działają relaksująco
  • Jest doskonale tolerowany przez skórę i oczy
  • Nie powoduje pieczenia oczu
  • Delikatnie perfumowany
  • Nie zawiera substancji uczulających, mydła, parabenów czy sztucznych barwników
  • Hipoalergiczny
  • Dzięki zawartości substancji natłuszczających kremowy żel pod prysznic Atoderm Crème de douche w naturalny sposób odbudowuje oraz chroni płaszcz hydrolipidowy skóry normalnej i suchej, nie zaburzając jej równowagi.

 

Moje odczucia: Produkt ma przyjemną kremowo-mydlaną konsystencję. Jest bardzo delikatny dla skóry, w ogóle jej nie podrażnia. Nie wysusza, nie powoduje uczucia dyskomfortu po użyciu. Niby jest to żel pod prysznic, ale myję nim całe ciało, używam jako mydła do rąk. Próbowałam zmyć makijaż (bez oczu) jednak uważam, że bardziej odpowiedni będzie do tego olejek. Żel jest delikatny i dlatego z pewnością nada się do codziennego odświeżania skóry twarzy! Po użyciu tego żelu jako typowego żelu pod prysznicu wiem, że poprzeczka została wysoko postawiona, bo do tej pory raczej każdy żel powodował swędzenie czy (nawet delikatny) dyskomfort. Znajdziecie go tutaj 🙂

200 ml 48 zł

500 ml 78 zł

 

Atoderm Préventive odżywczy krem wzmacniający ochronną barierę skóry suchej u dzieci i niemowląt

Co mówi producent: Produkt przeznaczony dla skóry bardzo suchej, podrażnionej.

  • Hamuje procesy wysuszenia skóry już od urodzenia
  • Za pomocą mechanizmów biologicznych odbudowuje barierę skórną
  • Chroni i wzmacnia skórę (sprawdza się jako krem odżywczy dla niemowląt)
  • Wyjątkowo przyjemna konsystencja, szybko się wchłania
  • Odbudowa płaszcza lipidowego: +16% ceramidów już po 29 dniach stosowania**

Po 29 dniach stosowania zmniejsza wysuszenie skóry o 64%*

  • Formuła delikatnie perfumowana
  • Nie zawiera parabenów
  • Hipoalergiczny      

 

 

Jakie są moje odczucia: pomimo, iż jest to krem „wzmacniający ochronną barierę skóry suchej u dzieci i niemowląt”  to tak naprawdę z powodzeniem mogą stosować go nawet dorośli. Bałam się, że będzie miał ciężką formułę, że będzie tłusty, a nie do końca lubię tłuste kremy. Okazało się, że jego formuła jest nieco inna i delikatnie cięższa od mleczka, ale we wspaniały sposób wypośrodkowana pomiędzy tłustym kremem a mleczkiem. Moja skóra nie potrzebuje abym smarowała ją tak bogatym kremem codziennie, ale 2 razy w tygodniu sprawdza się znakomicie.

W całym okresie testowania zdarzyło się, że miałam bardziej suche niż zwykle kolana i łokcie, te miejsca smarowałam 2 razy dziennie i suchość zniknęła po paru dniach. Moim zdaniem każda z nas powinna mieć „awaryjnie taki krem” bo zima nadciąga wielkimi krokami i z pewnością wysuszenie skóry będzie dla nas częstszym problemem. Krem znajdziecie tutaj 🙂

200 ml 42 zł

 

Atoderm mleczko ochronno – nawilżające do twarzy i ciała

Co mówi producent: Mleczko do ciała Atoderm Lait długotrwale nawilża.

  • Jest delikatnie perfumowane, ma lekką, nietłustą konsystencję i szybko się wchłania, przynosząc natychmiastową ulgę i komfort
  • Skóra odzyskuje miękkość i elastyczność
  • Jest doskonale tolerowane przez skórę
  • Mleczko do ciała Atoderm Lait wzmacnia płaszcz hydrolipidowy i trwale zabezpiecza skórę suchą i wrażliwą, przywracając jej naturalną funkcję ochronną
  • Formuła delikatnie perfumowana
  • Nie zawiera parabenów
  • Hipoalergiczne
  • Nie zatyka porów

 

Moje odczucia: pomimo, iż stosunek do kosmetyków typu mleczko miałam dość obojętny to muszę przyznać, że ten produkt mnie zaskoczył. Mleczko nie klei się, ma delikatny przyjemny zapach. Formuła lekka, zatem nie ma problemu z rozprowadzaniem kosmetyku na skórze. Zrobiłam tygodniowy eksperyment smarując mleczkiem również twarz i ku mojemu zaskoczeniu skóra była mięciutka, dobrze nawilżona. Mam już porównanie z innymi kosmetykami, bo za każdym razem kiedy testuję nowy produkt od Biodermy używam go właśnie przez ok tydzień 🙂 Mleczko znajdziecie tutaj 🙂

200 ml 48 zł

 

Skin coaching – 5 zimowych przykazań

 

Pierwsze chłodniejsze dni powinny być dla nas sygnałem do zmiany rytuałów pielęgnacyjnych, bez względu na to jaki mamy rodzaj skóry.

  1. Z pewnością unikajmy zbyt gorącej wody podczas kąpieli. Maksymalna jej temperatura to ok. 34-35 C

2. W wodzie nie pozostawajmy zbyt długo. Sama przekonałam się o tym, że im więcej czasu spędzam w wannie tym ciężej mi później doprowadzić do prawidłowego nawilżenia skóry.

3. Sizalowe rękawice, szczotki do ciała – która z nas ich nie zna? W zimie rezygnujemy z tych gadżetów kategorycznie. Nasza skóra z pewnością się odwdzięczy!

4. Zwróćmy uwagę na to czym myjemy ciało. Unikajmy parabenów i środków zawierających mydła. Wybierajmy raczej takie kosmetyki, które są wzbogacone o substancje natłuszczające.

5. Po prysznicu bądź kąpieli od razu zastosuj balsam nawilżający. Najlepiej się wchłonie na jeszcze wilgotnej i rozgrzanej skórze

 

A teraz wrzucam Wam trochę zdjęć typu „backstage” 😉 Warunki pracy z Karolą były nieziemsko trudne bo model chciał być na każdym zdjęciu 😉

 

 

 

8 Odpowiedzi
  • Mini miki mouse
    Grudzień 1, 2017

    Ja zawsze noszę ze sobą rękawiczki! nawet kiedy nie ma silnego mrozu ale jest po prostu chłodno. Mam problem ze skórą dłoni, bo jak tylko zmarzną sa spierzchnięte. Mój trik mały, wystarczy po prostu zawsze mieć rękawiczki w torebce 🙂

    • Lady Petite
      Grudzień 1, 2017

      Oj super patent! dłonie są bardzo ważne jeśli chodzi o ochronę 🙂

  • Kotek
    Grudzień 1, 2017

    Aaaaa kocham ten olejek Aniu <3 zgadzam się, że to pierwszy olejek który nie zostawia tłuszczu w wannie i ma cudowny zapah. Mam wielka butle ekonomicznie, wystarcza na bardzo dlugo 🙂

    • Lady Petite
      Grudzień 1, 2017

      Jestem od niego uzależniona – przyznaję się wszem i wobec 😉

  • Ania_Pieczynska
    Grudzień 1, 2017

    Jeżeli chodzi o moje triki to opatulam twarz wielkim szalem, tak aby maksymalnie ją zakryć. Niby nic, ale skutecznie chroni! Pozdrawiam Aniu

    • Lady Petite
      Grudzień 1, 2017

      Jestem fanką wielkich szalików od zawsze, nie dość że ciepłe to jeszcze potrafią fajnie ozdobić stylizację 😉

  • Karolkka
    Grudzień 1, 2017

    No to już widzę, że popełniam błąd bo przesiaduję w wannie z gorącą wodą non stop :((((

    • Lady Petite
      Grudzień 1, 2017

      Karolkka na okres zimowy postaraj się to zmienić. Niby drobna zmiana jednego nawyku, ale zobaczysz różnicę 🙂

Co myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close