Głodówka a odchudzanie

Pojawiło się od Was mnóstwo zapytań o to, czy detox (czyt. tygodniowa głodówka oczyszczająca) może pomóc w odchudzaniu. Jako, że dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Walki z Otyłością zamieszczam post dotyczący tego tematu.

Temat mojej głodówki wywoływał i ciągle wywołuje wiele kontrowersji. Wszystkich, którzy zamiast zapoznać się z postami na ten temat, od razu zaczęli hejtować, zapraszam do przeczytania najważniejszego postu
Moja 6 – dniowa głodówka lecznicza

Wszystkie artykuły z zakładki Health, bazują na moich osobistych doświadczeniach, nie są wyciągnięte nie wiadomo skąd jak królik z kapelusza. Są 100% relacją z moich przeżyć.

Kochani, nie od dziś wiadomo, że głodowanie jest najgorszą z możliwych form odchudzania. Kiedy dostarczamy zbyt mało kalorii, metabolizm zostaje spowolniony, organizm nastawia się na magazynowanie a nie na spalanie kalorii i efekt jest odwrotny do zamierzonego.
Ale uwaga, teraz musimy odróżnić jedną bardzo ważną rzecz… CZYM INNYM JEST CODZIENNE NIEDOSTARCZANIE WYMAGANEJ LICZBY KALORII I BEZNADZIEJNE GŁODZENIE SIĘ, A CZYM INNYM TOTALNY TYGODNIOWY DETOKS ORGANIZMU – CZYLI POWSTRZYMYWANIE SIĘ OD SPOŻYWANIA JAKICHKOLWIEK POKARMÓW.

Kiedy jemy, ale jednocześnie głodzimy się, organizm nie przestawia się na odżywanie wewnętrzne. Aby zachować wszystkie funkcje życiowe, spowalnia jedynie metabolizm, mamy mniej energii, bo organizm musi ją bardzo delikatnie wydatkować. Nie spalamy wtedy tłuszczu…

Co dzieje się, kiedy przestajemy jeść na tydzień? organizm przechodzi na tzw. odżywianie endogenne, czyli wewnętrzne. W trakcie takiego odżywiania zaczyna spalać wszystko co uznaje za zbyteczne dla naszego organizmu.
Na pierwszy ogień organizm jako paliwo wykorzystuje tkankę tłuszczową (spali jedynie tyle tkanki ile będzie potrzebował do przetrwania), pewne formy raka, metale ciężkie, zalegające złogi w jelitach, toksyny, cellulit (będący w istocie złogami), pasożyty i wiele innych niepotrzebnych rzeczy. W efekcie otrzymujemy oczyszczony organizm, który po zakończeniu głodówki intuicyjnie będzie dobierał do swojej diety wszystko to co mu służy – czyli mówiąc wprost, będziemy mieli apetyt na wszystko co zdrowe, a do niezdrowego jedzenia będziemy czuli niechęć. W takim stanie organizmu dużo łatwiej rozpocząć dietę, bo nie musimy walczyć z napadami głodu, napadami apetytu na słodycze. Jeżeli tak piękny stan oczyszczenia (i ciała i umysłu) połączymy z aktywnością fizyczną to efekt odchudzenia murowany. Sama głodówka nas nie odchudzi, nie podlega to wątpliwości. Głodówka ma na celu doprowadzenie organizmu do stanu, w którym jest gotowy do zmiany odżywiania, nawyków żywieniowych, jest podatny na nową dietę i ma naturalną chęć na aktywność fizyczną.

Rekomenduję tygodniową głodówkę wszystkim, którzy chcą stracić zbędne kilogramy. Oczyszczenie organizmu to według mnie niezbędny pierwszy krok do procesu odchudzania. Jeżeli macie jakiekolwiek pytania, czekam na nie w komentarzach 🙂

Trzymam kciuki za Was wszystkich <3

Brak komentarzy.

Co myślisz?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close